niedziela, 21 czerwca 2020

Smażone banany...

Deser ten nie kojarzy się może zbyt wiosenno-letnio i możliwe, że bardziej pasowałyby w jakieś grudniowe popołudnie, ale raz - wystarczy dziś spojrzeć przez okno (nie, nie pada śnieg, ale szczerze mówiąc w grudniu też rzadko pada 😜), by poczuć się całkiem usprawiedliwionym...
A dwa? Jakoś nigdy szczególnie nie przejmowałam się tym, co kiedy pasuje gotować
i przyrządzałam jedzenie wtedy kiedy na nie miałam ochotę a nie wtedy kiedy "się je robi" - 
dlatego często jedliśmy np. rosół w środku tygodnia😁


Smażone banany
by Anai          


  • 2 dojrzałe banany
  • łyżka masła
  • łyżka brązowego cukru
  • łyżeczka cukru waniliowego
  • szczypta cynamonu    
      
     
  • waniliowe/śmietankowe lody
  • liść świeżej mięty lub melisy do dekoracji          



niedziela, 5 kwietnia 2020

Bułki poznańskie...


Chleb z powodzeniem piekę już drugi rok, natomiast jeśli idzie o bułki, to szczerze powiedziawszy, po nieudanym pierwszym podejściu jakiś czas temu
- odpuściłam je sobie godząc się z tym, że skazana jestem na bułki sklepowe.
No ale pojawił się przez nikogo niechciany wirus, który pokrzyżował plany wszystkim i się zaczęło O_O

Nagle wszyscy pieką chleby,bułki, chałki, drożdżówki, ciasta i ciasteczka...
Żeby nie zwariować podczas przymusowej izolacji w domach niemal wszyscy (z którymi mam taką czy inną styczność) nieoczekiwanie uaktywnili się kulinarnie.

Wygrzebują z zatęchłych lamusów zakurzone przepisy swoich babć, albo i starsze ;)
... i żeby nie było - bynajmniej nie narzekam, wręcz przeciwnie cieszę się, że z całej tej nieciekawej sytuacji, da się wyciągnąć jakieś pozytywy.
Choćby i w postaci tego, że nauczymy się czegoś nowego, czego nikt nam nie odbierze, i co będzie się dało wykorzystać podczas kolejnego (niedajbuk) kryzysu.
Sama więc wymieniam się przepisami ze znajomymi, próbuję, polecam, krytykuję, oceniam...

W ten sposób wpadł w moje ręce przepis na bułki pszenne z bloga Obżarciuch, który poszedł na pierwszy ogień.
Spróbowałam, (o dziwo) wyszły i nawet okazały się naprawdę bardzo smaczne.
To mnie rozochociło nieco w kwestii bułczanej i następne były bułki z książki "Chleb. Domowa piekarnia" P. Kucharskiego,
którą szczęśliwym zbiegiem okoliczności posiada jedna z moich koleżanek z pracy, i która była tak miła, że się tym przepisem podzieliła <3


Słodki Jeżu!
Czy ja mówiłam, że bułki pszenne od Obżarciucha są bardzo smaczne? Jasne, że mówiłam i nie odwołuję tego ;)
... ale serio, serio:
TE bułki, to jest odkrycie wszech-czasów, hit nad hitami, najlepsze buły jakie kiedykolwiek miałam w ustach...
Niektórzy piszą, że to pierwsze, które smakują jak bułki z czasów dzieciństwa.
Nieprawda!
Ja nawet w dzieciństwie tak dobrych nie jadłam ;)

Dlatego mimo, że przygotowanie ich jest dość czasochłonne, to polecam, polecam i jeszcze raz polecam!


Bułki poznańskie z przedziałkiem
na podmłodzie

Podmłoda:
  • 200 g mąki pszennej typ 750
  • 200 ml wody
  • 2 g świeżych drożdży
    tu przelicznik drożdży - gdybyście chcieli użyć innych niż świeże
Ciasto właściwe:
  • 10 g świeżych drożdży  
  • 200 ml wody
  • 400 g mąki pszennej typ 750
  • 10 g (1 łyżeczka) soli

środa, 18 marca 2020

Chleb na maślance...

Czasy są ciężkie, w związku z czym ludzie odkrywają w sobie nowe talenta (w tym kulinarne ;))
- może komuś akurat przyda się sprawdzony przepis na naprawdę pyszny chleb ;)


Do tej pory piekłam pszenno-żytni chleb na zakwasie z przepisu, który wrzuciłam jakiś czas temu
- chleb ten jest pyszny i prócz nieco zbyt twardej skórki (z czym nijak nie mogłam sobie poradzić)
i zbyt wielkich gabarytów (zbyt wielkich dla 2 osób) nie mogę mu w zasadzie nic zarzucić...

Raz w życiu zdarzyło mi się upiec (raczej próbować upiec) chleb bez formy, co skończyło się wielką katastrofą
w postaci twardego jak kamień cienkiego placka rozlanego po blasze piekarnika.
I pewnie nie podjęłabym kolejnej próby gdyby nie kolega z pracy,
który poczęstował mnie chlebem, o którym mowa dziś...
Spróbujcie - przygotowania są nieco czasochłonne, ale serio naprawdę warto!


Chleb na maślance
z przepisu od Sylwii i Romana ;)


na zakwas:
  • 60g startera zakwasu
    (ja użyłam zaczynu na
    chleb pszenno-żytni,

    który podkarmiłam i zadziałało ;))
  • 200 g mąki żytniej typ 720
    (2000 też daje radę ale chleb wychodzi wtedy dość kwaśny
    - jeśli Ci to przeszkadza użyj 720)
  • 180 ml wody 
na ciasto: 

  • 350 g zakwasu
  • 200 g mąki żytniej typu 720
    (j/w ja daję też czasem 2000)
  • 400 g mąki pszennej typu 750
  • 300 ml maślanki
  • 100 ml wody
  • 2 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka kminku
    (w oryginale jest czarnuszka
    - lubię czarnuszkę, ale w chlebie mocno dominuje
    i jego smak mi nie podszedł). 

poniedziałek, 16 marca 2020

Bhindi Masala

Dawno nic nie wrzucałam, bo czasu jak na lekarstwo -  i na gotowanie, i na wpisy na blogu...
Korzystając więc z okazji przymusowej izolacji w domu i niechże też coś pozytywnego z tego koronawirusa wyniknie, proponuję dziś:


Bhindi Masala 
by Anai

  • 25 dag świeżej okry
    - szczerze przyznaję, że nie wiem gdzie kupić w PL
  • 1 drobno posiekana cebula
  • 1 puszka pomidorów bez skóry
  • 1 łyżeczka pasty czosnkowo - imbirowej
  • 1 łyżeczka zielonej pasty chilli
    (nie miałam - obyło się bez)
  • 3/4 łyżeczki chilli w proszku
  • 1/4 łyżeczki kurkumy
  • 3/4 łyżeczki kolendry mielonej 
  • 1/4 łyżeczki Amchur (suszone mango)
  • 1/4 łyżeczki Kasuri Methi (suszone liście kozieradki)
    - też się obyłam
  • 1 spora szczypta mieszanki Garam Masala
  • 1/2 łyżeczki kminu w  ziarnach
  • olej do smażenia
  • sól do smaku
  • świeża kolendra do dekoracji (opcjonalnie) 

niedziela, 15 grudnia 2019

Pomidorowo - paprykowa zupa krem...

Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta...
Nie, nie - nie jemy pomidorówki w wigilię :D
...ale, na okoliczność nadchodzących świąt zjeżdżają się do domu moje wegetariańskie dzieci
i trzeba je czymś nakarmić a ta zupa jest bezproblemowa, ekspresowa, sycąca i rozgrzewająca ;)





Pomidorowo - paprykowa zupa krem...
wegetariańska*, rozgrzewająca, aromatyczna i pyszna





  • 2 puszki pomidorów bez skórki
  • 3 pokrojone na ćwiartki i upieczone czerwone papryki
  • 1 spore suszone chilli
  • 3 duże ząbki czosnku
  • 1 czerwona cebula
  • spory pęczek świeżej bazylii
  • sól, pieprz do smaku
  • 2-3 łyżki oleju/oliwy
  • kwaśna  śmietana (opcjonalnie)







poniedziałek, 9 września 2019

Powidła śliwkowe...

... sezon w pełni, pora więc dodać w końcu tajemną recepturę na śliwkowe powidła ;)

Powidła śliwkowe

by Anai


  • śliwki, duuuuużo śliwek
    - najlepiej węgierki, ale robiłam z powodzeniem powidła
    również z żółtych śliwek
    (mają być słodkie i im mniej w nich wody tym lepiej)
  • nieprzypalający się garnek dobrany gabarytami do ilości śliwek
  • drewniana łyżka
  • ... i naprawdę duża dawka cierpliwości ;)






sobota, 6 kwietnia 2019

Hovezi gulas...

... czyli innymi słowy - czeski gulasz wołowy.

To druga pozycja warta spróbowania gdybyście zupełnie przypadkiem kiedyś przejeżdżali obok Restaurace Na Kocandě w Czechach.



Hovezi gulas


  • 1 kg wołowiny na gulasz (kark, mostek, łopatka)
  • 3 średnie cebule
  • 2 świeże papryki
  • butelka jasnego piwa
    - oczywiście najlepiej czeskiego ;)
  • 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • 2 kromki razowego chleba
  • 2 łyżki słodkiej papryki w proszku 
  • 1-2 malutkie pepperoncini
  • 3 ząbki czosnku
  • 2-3 liście laurowe
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • pół łyżeczki grubomielonego pieprzu
  •  1 łyżeczka mielonego kminku
  • 1 łyżeczka kminku w ziarnach
    - opcjonalnie, bo nie każdy lubi chrupanie ;)
  • bulion wołowy (niekoniecznie)
  • 2 łyżki ciemnego sosu sojowego
  • sól do smaku
  • olej do smażenia (parę łyżek)

sobota, 9 marca 2019

Murzynek od Magdy R.

Dziś klasyka...
Nie wiem jak to możliwe, że do tej pory nie wrzuciłam tego przepisu, zwłaszcza, że to jedno z częściej pieczonych przeze mnie ciast, no ale tak się stało... :/
Pędzę toteż czym prędzej by swój błąd naprawić :D
Przepis dostałam wiele lat temu od mojej dobrej koleżanki wówczas ze studiów, a teraz również z pracy i całym sercem polecam go każdemu, bo jest naprawdę dobry ;)

... i dość podatny na eksperymenta*
*(o czym później nieco ;)

Murzynek
od Magdy (nie Magdaleny) R. ;)
  • 5 łyżek kakao
  • 1 i 1/2 szklanki* cukru
    (może być trzcinowy)
  • 1 op. cukru waniliowego
  • 1 szklanka mleka
    lub 1/2 szklanki wody jeśli chcesz użyć ciasta jako blatów do WZ-tki
  • 250 g margaryny
  •  2 szklanki maki pszennej
  •  4 jajka
  • 1 łyżka octu
    lub spirytusu/wódki 
  • 3 łyżeczki proszku
    do pieczenia 
  • szczypta soli
  • dodatkowe pół szklanki wody jeśli chcesz zrobić WZ-tkę
 * szklanka standardowa - 250ml

wtorek, 29 stycznia 2019

Pszenno-żytni chleb na zakwasie...

Gdyby parę lat wstecz ktoś mi powiedział, że będę piekła chleb to...
No nie, może bym go nie wyśmiała, ale mocno bym się zdziwiła.
Fakty natomiast wyglądają tak, że od listopada 2018 - czyli od czasu kiedy TŻ został poczęstowany w pracy przez kolegę domowym chlebem
i wydobył od niego przepis oraz porcję zaczynu - nie kupuję chleba w sklepie :D
Spróbujcie sami a przekonacie się, że raz - nie taki diabeł straszny, a dwa chleb, że sklepu się   p o   p r o s t u   nie umywa ;)


 
Pszenno - żytni chleb na zakwasie
na który potrzebujesz tylko 5 składników!




  • 1 kg mąki typ 650
    (ponoć najlepsza z Biedronki ;))
     
  • 1 szkl. mąki żytniej do wypieku chleba
    typ 750 i wyższy - ja używam ostatnio 2000
  • 4 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka cukru lub 2 jeśli brązowy
  • słoiczek zakwasu/zaczynu z poprzedniego wypieku
  • opcjonalnie 25 g drożdży (znacznie przyspiesza czas wyrastania a w smaku nie ma różnicy)
  • 3,5 szklanki wody gazowanej
  • opcjonalnie dodatki typu: pestki dyni, słonecznika, kminek, czarnuszka etc.


niedziela, 20 stycznia 2019

Drożdżówki Mamci...


Drożdżówki Mamci
Niesamowicie delikatne i puszyste... - ich sekret tkwi w długim i pełnym uczucia wyrabianiu ;)



  • 1 kg mąki tortowej
    - najlepsza podobno jest z Biedry  ;)
  • 4 jajka
  • 1 niepełna szklanka cukru
  • 1 op. cukru waniliowego lub pomarańczowego ew. kilka kropli olejku
  • szczypta soli
  • 10 dag masła
  • 10 dag drożdży
  • ok. 2 szklanki mleka ale raczej sporo mniej ;)




UWAGA: Z powyższych proporcji wychodzi około 16 sporych bułek wypełniających blachę dołączaną zazwyczaj w zestawie do piekarnika ;)


czwartek, 17 maja 2018

Krem z batata i szparagów...

... jakoś mnie na eksperymenty naszło i oto jest:

Zupa krem z batata i szparagów




  • 1 spory batat (obrać, umyć i pokroić w drobną kostkę)
  • 1 pęczek zielonych szparagów (opłukać, odłamać twarde części, obrać i pokroić)
  • 1 całkiem duża czerwona cebula (pokroić w kostkę)
  • 1 spory ząbek czosnku (zetrzeć)
  • 2 - 3 łyżki masła i/lub oleju
  • pęczek świeżej bazylii
  • 100 ml kwaśnej śmietany
  • 150 g sera z niebieską pleśnią, może być Lazur (pokruszyć na mniejsze kawałki)
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej 
  • 1/3 łyżeczki mielonego kardamonu
  • sól, grubo mielony pieprz
  • ok. 1,5 litra wody





piątek, 4 maja 2018

Kwiatowa herbatka z bzu...

delikatnie pachnąca karmelem...

  • kwiaty bzu (lilaka)
Zebrać bez (kolor jest nieistotny) i oskubać kwiaty z szypułek, po czym dość ściśle upchnąć w wyparzonym słoiku.
Słoik z bzem włożyć do rozgrzanego do 45-50 st piekarnika i trzymać w nim mniej więcej ok. 2 godz.
- w tym czasie kwiaty powinny zmienić kolor.
Przefermentowany bez wysypać na papier ułożony na kratce z piekarnika i suszyć w ok. 50 st. (znów) aż...
... aż wyschnie ;)
Herbatka ta pięknie pachnie i wygląda (kwiatki można spokojnie zjeść) ale jest dość delikatna i aby uzyskać taki napar jak na zdjęciach trzeba użyć ok. 2 łyżeczek suszu na filiżankę...
Zalać wrzątkiem i parzyć ok 5 minut.