Córa mnie namówiła, bo jakoś tak nigdy nie byłam do omletów przekonana :)
Po pierwsze dlatego, że sposób ich wykonania od zawsze wydawał mi się być dla mnie awykonalnym :/
... a po drugie połączenie rozbitych jaj z warzywami jakoś mi się nie komponowało. Zwłaszcza jeśli można je jeść na tyle innych, smacznych sposobów :D
W każdym bądź razie - koniec końców, mimo pewnych moich obiekcji dałam się dziecku namówić i korzystając z wczorajszego, szaroburego, zimowego
i niedzielnego na dodatek popołudnia zrobiłam:
Omlet
z zielonymi warzywami
na całkiem spory omlet użyłam:
- 4 jaja (dałam XL-ki)
- łyżka mąki
- łyżka mleka
- sól
- pieprz
- nieco oliwy czosnkowej
- zielone warzywa
- tak naprawdę można se wrzucić co się chce,
ale ja chciałam właśnie zielone :D
Dałam więc:
- garść fasolki szparagowej
- 1 podzielonego na mniejsze kawałki i sparzonego brokuła
- spory kawałek pora (zielona część - i to był jednak błąd)
- garść szczypiorku do posypania po wierzchu
- 1 ząbek czosnku
... jak się później okazało, zestaw nie do końca trafiony ale o tem* potem ;)







