Na pierwszy rzut poszły truskawki, potem wiśnie, maliny itd. itp :D
Odpuszczę jedynie chyba śliwkom węgierkom i potraktuję je w tradycyjny sposób czyli długotrwałym wysmażaniem.
Wraz z pektyną dostałam dwie receptury - pierwszą sobie podarowałam, bo nie lubię wysokosłodzonych dżemów, ale druga pasuje mi już bardziej i ją na ten moment wykorzystuję :D

Dżem owocowy 2:1
- 2 kg owoców
(umytych, wypestkowanych
i co tam jeszcze można z nimi zrobić :D)
- 1 kg cukru
- 30 g pektyny (6 łyżeczek od herbaty)
- w oryginale piszą jeszcze o wodzie (100 ml)
ale ja doradzałabym jednak ją sobie odpuścić zwłaszcza w przypadku owoców soczystych jak np. wiśnie. - ... i o kwasku cytrynowym (2-13 g),
który osobiście zastąpiłam sokiem z cytryny