sobota, 12 kwietnia 2014

Przepiórka w gęsinie...


...  z instrukcją krok po kroku jak ją sobie zrobić samemu :)
 
Ażur w ażurze by Anai :)


 Żeby zrobić tego typu pisankę będą Wam potrzebne:

    Mini-wiertarka + frezy
  •  wydmuszki gęsie
  • wydmuszki przepiórcze lub małe kurze
  • mini-wiertarka typu Dremel i frezy diamentowe
  • biała farba akrylowa
  • akryl lub farba do reliefów
  • lakier do drewna (na bazie wody)
  • korale ozdobne, przekładki biżuteryjne, wstążki, łańcuszki, ozdobne sznurki etc.
  • pistolet na klej i klej lub inny przezroczysty
    a szybkoschnący
  • wybielacz ACE
  • mnóstwo spokoju i cierpliwości ;)


 
  1. Zaczynamy od zrobienia sobie na wydmuszce rysunku*
    *dotyczy to również pisanki z wydmuszki przepiórczej ;)
  2. Następnie zabieramy się za wiercenie
    - ja zaczynam od nawiercenia sobie frezikiem z małą kulką na szczycie dziurki w każdym miejscu gdzie ma być otwór a następnie rozwiercam je używając podłużnego, szpiczastego frezu.
    Frez z kulką na szczycie
    Frezik ze szpiczastym zakończeniem.








  3. Przyszedł moment na wycięcie największych otworów
    - do tej czynności nie używam frezu ponieważ wymaga on używania pewnej siły,
    która z kolei przy wycinaniu dużych powierzchni w ten sposób spowodować mogłaby trzaśnięcie nam skorupki w najmniej odpowiednim momencie a najpewniej pod koniec pracy ;)
    Dlatego do wycinania dużych powierzchni jaja najlepsza jest diamentowa tarczka,
    która nie wymaga użycia prawie żadnej siły.

    Tarczka diamentowa
  4. Kiedy mamy wszystkie otwory wycięte i nic nam w trakcie nie trzasnęło
    pora na trawienie skorupki w ACE.

    Trawienie to nie ma bynajmniej na celu wybielenia skorupki jak mogłaby sugerować nazwa środka jakim to robimy (ACE to wybielacz), ale usunięcie wewnętrznej błonki jaja,
    która jak pewnie zauważycie po wierceniu niezbyt ładnie, strzępkami wystaje na zewnątrz.

    Wiem, że niektórzy używają do tych celów skoncentrowanego ACE
    - ja natomiast mam co do tego pewne obawy, dlatego używam wybielacza rozcieńczonego pół na pół
    z wodą.
    Trawienie wydmuszki trwa ok. 40 - 45 min - wydmuszka gęsia, 15-20 minut - kurza
    i ok. 10 minut przepiórcza.
    W tym czasie trzeba roztwór od czasu do czasu przemieszać (delikatnie) a skorupki parę razy wyjąć, zmienić im pozycję, generalnie poruszać całością.

    Po zanurzeniu skorupki w roztworze błona wewnątrz najpierw zrobi się mocno pomarańczowa
    a następnie zniknie.
    Po wytrawieniu należy skorupki dokładnie wypłukać pod bieżąca wodą i osuszyć.

    Niestety! Może się zdarzyć (dotyczy to głównie wydmuszek przepiórczych),
    że po trawieniu, podczas płukania skorupka pod naciskiem wody rozsypie się Wam w dłoni
    - dlatego warto przygotować ich sobie na wszelki wypadek kilka :D
  5.  Reliefy, malowanie, lakierowanie.

    Od tego momentu zaczyna się szeroko rozumiane zdobienie Waszej pisanki...
    Punkt ten jest o tyle ważny, że najprawdopodobniej jeśli Wasza wydmuszka "przeżyje" pierwszą warstwę farby i ze 2-3 warstwy lakieru, to nie powinno jej się już nic stać.
    No chyba, że Wam spadnie... :D

    Możecie ozdobić krawędzie skorupki koronką reliefów za pomocą zwykłego budowlanego akrylu nakładanego strzykawką lub specjalnie do tych celów przeznaczonej farby.
    Możecie tworzyć nieco mniej wypukłe wzory (jak moje obwódki baziowych gałązek)
    za pomocą zwykłej akrylowej farby nakładanej wykałaczką
    - tu ogranicza Was tylko Wasza fantazja.


    Po nałożeniu reliefów tapując pędzlem gąbkowym maluję pierwszą warstwę farby
    (jeśli są prześwity - potrzeba ich więcej) a po wyschnięciu kilka do kilkunastu warstw lakieru
    (lakier najlepiej nakładać prawie suchym pędzlem - nie ma wtedy zacieków i śladów pędzla).

    Polakierowaną pisankę możecie ozdobić techniką decoupage (jeśli jest na niej miejsce), przykleić ozdobne koraliki, kryształki, cokolwiek Wam przyjdzie do głowy :)
  6. Montaż wewnętrznej pisanki nie jest najłatwiejszym zadaniem na świecie ale nie jest też jakoś przesadnie skomplikowany. Ja swoją zamontowałam przeciągając przez nią srebrny sznurek
    i zablokowałam ją z obu stron czarnymi perełkami, które z kolei zablokowałam koralikami zaciskowymi.
    W podobny sposób dodając jeszcze ozdobne przekładki biżuteryjne
    (wkleiłam je klejem na gorąco) wykończyłam górę i dół dużej wydmuszki.
Ot i wsio!
Pisanka gotowa :)

Jeśli o czymś zapomniałam wspomnieć i macie jakieś dodatkowe pytania,
to oczywiście chętnie na nie odpowiem :)
 




3 komentarze:

  1. śliczne ale to zbyt skomplikowane :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabawne, bo mi się wydaje, że wręcz przeciwnie :)

      Usuń
  2. Urocze i godne podziwu. Wspaniały opis, piękne pisanki. Szacunek :)

    OdpowiedzUsuń