czwartek, 18 lutego 2016

Cytrusowe smoothie z miętą albo i bez...


Pysznościowa bomba witaminowa doskonała na taką niezdecydowaną pogodę i na dodatek niewiele z nią pracy.
Córcia sobie zażyczyła, poszperałam więc nieco w Internetach, znalazłam i  zrobiłam :3



  • 2 słodkie pomarańcze
  • 1 biały lub czerwony grejpfrut
  • sok z połowy cytryny (ja dałam limonkę)
  • liście mięty
  • opcjonalnie odrobina cukru
    (gdyby owoce okazały się zbyt kwaśne)







Owoce sparzyć i wyszorować żeby pozbyć się środków konserwujących.
Grejpfruta dokładnie obrać - najpierw ze skóry a następnie z białych błonek.
Ja to zrobić, żeby było szybko i bezstresowo można zobaczyć TU
Pomarańcze obrać mniej dokładnie, zostawiając wręcz całą tę białą warstwę skórki (albedo).
Podzielić na mniejsze cząstki, wrzucić do blendera, dodać sok cytrynowy lub limonkowy i/albo nie miętę*. 

Zmiksować. 
Pić świeże.

Z tej ilości składników wyszło mi ok. 700 ml smoothie.

*miętę dałam do połowy "napoju".




1 komentarz: