Nie wiem jak to możliwe, że do tej pory nie wrzuciłam tego przepisu, zwłaszcza, że to jedno z częściej pieczonych przeze mnie ciast, no ale tak się stało... :/
Pędzę toteż czym prędzej by swój błąd naprawić :D
Przepis dostałam wiele lat temu od mojej dobrej koleżanki wówczas ze studiów, a teraz również z pracy i całym sercem polecam go każdemu, bo jest naprawdę dobry ;)
... i dość podatny na eksperymenta*
*(o czym później nieco ;)

od Magdy (nie Magdaleny) R. ;)
- 5 łyżek kakao
- 1 i 1/2 szklanki* cukru
(może być trzcinowy) - 1 op. cukru waniliowego
- 1 szklanka mleka
lub 1/2 szklanki wody jeśli chcesz użyć ciasta jako blatów do WZ-tki - 250 g margaryny
- 2 szklanki maki pszennej
- 4 jajka
- 1 łyżka octu
lub spirytusu/wódki - 3 łyżeczki proszku
do pieczenia - szczypta soli
- dodatkowe pół szklanki wody jeśli chcesz zrobić WZ-tkę