piątek, 18 stycznia 2013

Za oknem...

paskudnie, czuję się też paskudnie...
5 dni brania antybiotyku a ja wcale nie czuję się zdrowsza, w zasadzie czuję się chorsza... ;)
Zresztą w całym domu epidemia i nikomu się jakoś znacząco nie polepszyło O_o

Gotować mi się nie chce, ale coś trzeba będzie wymyślić... Jeść też nie... :/

Dla tych co im się też nie chce jeść, albo z innych powodów się oszczędzają przepis na sałatkę :P
Dostałam go od koleżanki starszej córki, której ciocia taką robiła...
Nie byłabym oczywiście sobą gdybym czegoś nie poprzerabiała - ciocia koleżanki nie daje papryki i słodkiego sosu chili,
a ja tak, bo tak mi smakuje bardziej ;)



Sałatka gyros cioci Martynki


  •  4 filety z kurczaka
  • 1 średnia (niezbyt wielka) kapusta pekińska
  • słoik ogórków konserwowych
  • puszka kukurydzy
  • po jednej czerwonej i zielonej papryce
  • 2 czerwone cebule
  • majonez
  • ketchup (w oryginale łagodny)
  • słodki sos chili
  • przyprawa do gyrosa
    (ja używam akurat z Prymatu)



Piersi z kurczaka pokroić, obsypać obficie przyprawą do gyrosa i usmażyć.
Kapustę poszatkować, kukurydzę odcedzić i dodać do kapusty, paprykę pokroić w kostkę, cebulę w plasterki a ogórki jak się chce i też dodać do kapusty.





 Z tego co wiem ciocia Martynki robi tę sałatkę jako sałatkę warstwową, ale mi po pierwsze nie chce się bawić,
a po drugie i tak nie mam takiej dużej przezroczystej salaterki, w której byłoby te warstwy widać... ale można i tak ;)




Z majonezu, ketchupu (ja daję ostry, bo nie lubię tego dżemu pomidorowego) i sosu chili zamieszać sos.
Jego proporcje najlepiej ustalić sobie samemu, ale...
Na ok. 200 ml majonezu daję ok. 1/3 szkl. ketchupu + 2-3 łyżki sosu chili, ale to ja... ;)





Dodać sos do sałatki, wymieszać, doprawić jeśli jest taka potrzeba przyprawą do gyrosa i odstawić do lodówki na załóżmy godzinkę żeby się przegryzło... - na dłużej nie ma sensu, bo kapusta "zdechnie"...

 









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz